piątek, 28 sierpnia 2015

766. Lodowy koktajl jogurtowy: maliny- borówki + owoce



Ostatni post przed wyjazdem, jutro czekać będą na mnie banany o 4 rano.
Pierwszy wyjazd odkąd się wyprowadziłam. Nie mieszkam z rodzicami już od 8 miesięcy i prawdę powiedziawszy odwykłam od czyjejś obecności na okrągło. Jestem bardzo ciekawa jak będzie. Musiałam sama pomyśleć o zakupach, praniu, ogarnąć w mieszkaniu to co się ogarnia przed pozostawieniem go. Dzisiaj pakowanie. Cieszę się, cieszę się, cieszę się.
Boję się jedynie tego, że po powrocie nie będzie już mojej Bombeczki. Bardzo osowiała ostatnio, początkowo myślałam, że to przez pogodę, ale upałów już nie ma. Jest dość stara zwłaszcza jak na albinoskę :(
Na wyjazd biorę ze sobą laptopa i telefon z internetem, ale śniadań rano wstawiać nie będę, choć od zaglądania do Was na pewno się nie powstrzymam :D
I tak jakby... No nie wierzę, że jeszcze w Poznaniu wyląduję we wrześniu.  
(Pomyśleć, że rok temu wyjście do sklepu musiałam mieć zaplanowane na kilka tygodni wcześniej, a teraz: propozycja- decyzja- bilet i wio :D )

W miarę możliwości będę aktywna na instagramie, asku i snapie :)
Przede wszystkim jednak jadę wypocząć :D

Śniadanie z serii czyszczenie resztek z lodówki :






Lodowy koktajl jogurtowy: maliny- borówki z masłem z nerkowców i chia
Jabłko, śliwki, brzoskwinia
Mrożone banany z tahini i świeże daktyle z masłem orzechowym

Przepis:

Szklanka mrożonych borówek
Szklanka mrożonych malin
Kubeczek jogurtu naturalnego
Ziarenka z 1/2 laski wanilii

Składniki blendujemy, przed podanie wstawiamy jeszcze na chwilę do zamrażalki.
Podajemy z dodatkami.


Pam.

32 komentarze:

  1. Takie czyszczenie lodówki to ja mogę robić co tydzień :D
    Wypocznij kochana, to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do mnie też to nadal nie dociera, że się z wami spotkam w Poznaniu we wrześniu :D Co tam, że pociąg mam o 5 ( czyli pobudka przed 3, bo jeszcze do Kato będę musiała dojechać), co tam, że wtedy już powinnam się przygotowywać do przeprowadzki - dla WAS warto wszystko poświęcić :*

    Udanego wyjazdu :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ah, te daktyle z masłem orzechowym <3
    Na początku się wahałam, bo ceny biletów, bo nie wiem jak w szkole, bo tu weekend zapchany, to tam, ale niee. stwierdziłam, że nie ma co się zastanawiać tylko bilety rezerwować :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na snapy i foteczki na instagramie, na asku też chętnie poczytam odpowiedzi haha!
    I widzimy się w Krakowie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. lodowe koktajle są jak najbardziej wskazane :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmm....całkiem apetyczne resztki przechowujesz w swojej lodówce.;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słynne czyszczenia lodówki , jak ja to znam :)
    Mam nadzieje , że też dam rade wpaść do Was do Krk a jak nie to Poznań już obowiązkowo! :p
    Odpoczynek jest najważniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słynne czyszczenia lodówki , jak ja to znam :)
    Mam nadzieje , że też dam rade wpaść do Was do Krk a jak nie to Poznań już obowiązkowo! :p
    Odpoczynek jest najważniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znowu owocowelove, pyszota! I te daktyle z masełkiem <3 Udanego wyjazdu, Bombeczka na pewno da sobie radę!

    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czestotliwosc naszych spotkan jest niesamowita! Szkoda, ze akurat teraz z rodzina nie planujemy wypadu w gory :/
    To na pewno bedzie milo spedzony czas z rodzina w pieknym Zakopanem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pam, ty to masz wyobraźnię :) Dzięki wielkie za piękne życzenia :)
    Udanego wyjazdu :D Czekam na zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie wyjadanie resztek to ja rozumiem <3
    Udanego wyjazdu !!! :) Baw się, korzystaj, żyj :D :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Żałuję, ze nie jadę teraz do Zakopanego, bo kocham to miasto! Ale widzimy sie w Poznaniu :*
    Odpocznij, baw się dobrze i ciesz się wspólnie spędzonym czasem z rodzinką :) :*
    Dziękuje za to co napisałaś u mnie wczoraj :*

    OdpowiedzUsuń
  14. udało się koktajl wypić przez rurkę, wygląda jak do wyjadania łyżką!? :D
    wypoczywaj i wracaj pełna energii z jeszcze większą dawką szczęścia :* uściski posyłam!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmmm. Pociągnęłam, zablokowało się, pociągnęłam z caałej siły i lodowa torpeda wleciała mi prosto do gardła. Po 5 minutach charkania i fukania sięgnęłam po łyżkę, ale po chwili jak trochę odpuściły, dało się pić :D

      Usuń
  15. "jutro czekać będą na mnie banany o 4 rano" - kocham, kwintesencja wyjazdów :D
    Pluję sobie głośno i siarczyście w brodę, że na moim telefonie nie można instalować snapa (i ogólnie rzeczy 'na androida', bo system okazał się jakąś kiepską hybrydą)... I właśnie z tego powodu (nawet i jutro, tak!) jadę na polowanie, a raczej złapanie wybranej ofiary.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zdałem sobie sprawę, że nie spojrzałem na Twoje śniadanie... smacznie zatem XD

      Usuń
  16. Haha, u Ciebie takie samo połączenie jak u mnie: mianowicie po śniadaniu postanowiłam opróżnić szafki z nadmiaru daktyli, masła z nerkowców, tahini i masła orzechowego, a krojąc w plastry mrożonego banana pokroiłam na kawałki rownież talerzyk :D no to widzimy się na burgerze za tydzień, nie mogę się doczekać w sumie :D i co do wrześniowego Poznania się wahałam, ale skoro z odstępem tygodnia, to co mi szkodzi, pouczę się w pociągu :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Najważniejszy wypoczynek i oderwanie się trochę od codzienności :) Poza tym przecież się zobaczymy! :*
    U mnie czyszczenie lodówki prawie na co dzień :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Życzę Ci udanego wyjazdu i niczym nie zakłóconego wypoczynku ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ale te banany z rana to z masłem orzechowym ma się rozumieć? :D natomiast czyszczenie lodówki masz chyba opanowane do perfekcji!
    za milusińską trzymam kciuki, żeby jednak jeszcze troszkę pociągnęła.. oczywiście, bez męczenia się, tak po prostu, żeby sobie jeszcze pożyła..
    a ja wciąż się zastanawiam, czy laptopa brać czy nie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie brałam, biorę tylko dlatego, że tu mogę robić testy z płytki na prawo jazdy i 1.09 mam zapisy na seminarium i wolę nie ryzykować zapisów przez telefon :P

      Usuń
  20. Pam to się nazywa odpowiedzialność :D A banany o 4 to całkiem dobry motywator to wstania z łóżka :) Szczęśliwej drogi, snapuj snapuj koniecznie ! Do zobaczenia w sobotę !

    OdpowiedzUsuń
  21. dla mnie na przykład takie śniadania są bardzo mniam, pycha i smaczne :D a poważnie, to najczęściej gdy nie dodaje posta na mego bloga zajadam się czymś podobnym :D :D kurcze , myślałam dosyć długo, ale wciąż brakuje mi słowa, także od razu przepraszam, nie jest moim celem urażenie Cię ;) ale normalniejesz, wracasz do życia - no wiesz o co mi chodzi, no :) i choć się nie znamy to cieszę się, w sumie i z tego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie obrażam się, a dziękuję bardzo :D

      Usuń
  22. Deska pyszności! :D
    Udanego wypoczynku! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. W takim razie życzę udanego wyjazdu i udanego (choć czy może być nieudane? xd) spotkania w Krakowie, zawojujcie wege festiwal <3
    No i Poznań czeka, postaram się być dobrym gospodarzem haha :D

    OdpowiedzUsuń
  24. pyszności jak zwykle! zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń