czwartek, 10 września 2015

769. Różano- bananowa tarta gryczana z dynią, figą i tahini



Powinnam była wczoraj siedzieć na tyłku i testy ćwiczyć. Mogłam robić tyle sensownych rzeczy, ale kiedy w głowie wiatr mi wiał niczym huragan, obijałam się tylko od ściany do ściany. Miejsca nie mogę sobie znaleźć. Myśli krążą po nowych dawno nieuczęszczanych terenach. Żadnego zajęcia nie potrafię trzymać się dłużej niż 5 jałowych minut.
Rozsypując mąkę, uśmiechając się pod nosem, gdy w sumie wszystko smakuje tak samo próbuję znaleźć ulgę w kuchni. Gniotąc ciasto, próbuję przelać część wzbierającej energii do bananowej kuli. Coś mi się wymyka spod kontroli, ale czy w życiu wszystko trzeba kontrolować? (uprzedzam lawinę pytań, żadne z tych słów nie ma nic wspólnego z ed)

Liczyłam, że to bardziej pracochłonne będzie, zawiodłam się.
Na smaku się nie zawiodłam. Najlepszy przepis na tartę jaki zrealizowałam i najlepsza tarta jaką jadłam. Idealne ciasto, nie za miękkie nie zbyt twarde. Daria  jesteś mi-strzy-nią! :*







Różano- bananowa tarta gryczana z dynią, figą, prażonym w soli słonecznikiem i tahini
Maliny, śliwki, jogurt naturalny

Przepis:

50g kaszy gryczanej niepalonej
Łyżka siemienia lnianego złocistego
Szczypta soli himalajskiej
Łyżka mąki kokosowej
Łyżka wody różanej
Mały mocno dojrzały banan

2 łyżki puree z pieczonej dyni Hokkaido
Figa (niecała)
Szczypta cukru kokosowego

Banana rozgniatamy widelcem z wodą różaną.
Kaszę i siemię mielimy w młynku do kawy na mąkę. Sypkie składniki przesiewamy do miseczki, dodajemy mokre i ugniatamy, łączymy widelcem, zagniatamy chwilę. Wylepiamy ciastem silikonową foremkę i pieczemy 20 minut w 180 stopniach po czym ciasto wyjmujemy, nakładamy puree z dyni, figę i posypujemy cukrem kokosowym. Pieczemy olejne 10 minut. Podajemy wystudzone.


Pam.

22 komentarze:

  1. Zdecydowanie wpraszam sie na sniadanie!

    OdpowiedzUsuń
  2. jejku, dziękuję kochana! :* to chyba za duże słowa, ale jest mi bardzooo miło i ogromnie się cieszę, że tarta smakowała :) sama muszę ją jeszcze raz zrobić, bo przecież jak coś jest tak smaczne to czemu by nie powtórzyć i to nie raz :D
    hmmm, nie wszystko jesteśmy w stanie kontrolować i to chyba nawet dobrze, czasem warto zrobić coś całkiem spontanicznie, bez uprzedniego planu, ale swobodnie, na luzie i z uśmiechem na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda genialnie , a przepis Darii gwarancją sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Robiłem już dokładnie takie samo ciasta (nieprawda, nie dokładnie, bo brak wody różanej i mąki z kokosa xd) i faktycznie, konsystencję ma idealną :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapisuję Twój przepis, bo z nim dziś poszalałaś :D Figi, dynia i tahini - wiesz, że to lubię :P Taak, prawie jak u mnie: chodzę z kąta w kąt, zajmuję się byle czym, byle nie wziąć się do roboty. A koniec końców ląduję w kuchni, żeby móc wmawiać sobie, że nie tracę czasu. Ale ciekawe co tu u Ciebie za rewolucje się wyprawiają :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro się już polubiłam z tą kaszą, to robię na pewno :D
    Ja też swój spokój odnajduję w kuchni, pomimo, że wiem, że powinnam robić jakieś milion innych rzeczy :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Figi, dynia, tahini i to wszystko na tak cudownej tarcie Darii? Jestem w NIEBIE, a dokładniej Ty byłaś rano :P
    Tak jak powiedziałam, na śniadanie dziś gryczane naleśniki nadziane dynią - MNIAM <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle tart ostatnio w blogosferze! Co jedna to lepsza :D Chyba niedługo zrobię!

    OdpowiedzUsuń
  9. Same pysznosci, a przepis wyprobuje koniecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ohh zamarzyła mi się ta tarta... Jak nic zrobię taki spód w najbliższym czasie! Jestem bardzo ciekawa takiej wersji. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. właśnie zamarzyło mi się do Twojej tarty inne nadzienie, ale jakbyś mi teraz podstawiła ją pod nos to pyszny deserek bym z niej miała :) a w ogóle to jakąś tartę też muszę sobie upichcić ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. A właśnie szukałam jakiegoś przepisu na spód tarty! Dzięki Pam :D


    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Pam! Ta tarta jest genialna i chyba teraz ja będe odbijać się od ściany do ściany myśląc w czym to upiec tą tartę, bo niestety posiadaczką mniejszej formy niż pełnowymiarowa nie jestem, ale dałaś mi zagadkę, całą noc spać nie będę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej

    Czytałam że lubisz czekolade J.D.Gross Arriba Superieur 81% z Lidla. Kupowałaś ją może po zmianie opakowania? Opakowanie zmieniło się gdzieś ostatnio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś umknął mi ten fakt xD nie, nie kupowałam od dawna :P

      Usuń
  15. Jeszcze nigdy nie robiłam żadnej tarty na śniadanie ! . Jak pokonam lenia, na bank się za nią zabiorę ! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę się zabrać za taką śniadaniową tartę, bo za każdym razem jak taką widzę, to mam na nią ogromną ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak to cudownie wygląda. :) A samo wyobrażenie tej kompozycji smaków sprawia, że mam ochotę włączyć piekarnik!

    OdpowiedzUsuń
  18. Czasem warto się zakręcić razem z życiem... pognać tak niekontrolowanie przed siebie. Bo czy ważny jest porządek w kuchni czy ważniejszy ten pozytywny nieporządek w sercu - entuzjazm przeszyty niepewnością i... tym "wszystkim"?
    Ciasto na to najlepsze, popieram!

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda apetycznie i smacznie ;)

    OdpowiedzUsuń