sobota, 12 września 2015

770. Dyniowo- różana owsianka z figą, pestkami i syropem z sosny


Nie da się kontrolować nieplanowanego. Nie da się zaplanować spontanicznego. Kiedy chwila Cię unosi, nie proś o asekurację.
Wypowiadam słowa, których nigdy nie chciałam z siebie wydobywać. Otwarcie przyznaję się przed sobą i innymi. Nie wstydzę, nie ukrywam. Robię rzeczy, które miały być ,,nie dla mnie, nie teraz”. Ryzykuję pod posterunkiem, wypinam się na swą perfekcyjną odpowiedzialność. Poznaję swoje granice, przekraczam bariery. Budzę się inaczej niż zwykle. W sumie wcale nie sypiam. Z powiekami podpartymi na zapałkach, w towarzystwie przyjaciółki pojechałam wczoraj zasiąść do komputera, zdałam teoretyczny egzamin, którego akurat wczoraj nie miałam prawa zdać. Czasem los się uśmiecha. Zapominam, że nie samymi gwiazdami i kawą żyje człowiek. Za dużo rozmyślam, zbyt wiele analizuję. Niech sprawy biegną swoim tempem, niech się dzieje co chce. Ja przyjmę wszystko. Wszystko jest piękne, a ja tak cholernie szczęśliwa.

Wybaczcie wczorajszą nieobecność.

Najlepsza owsianka pod słońcem, ostatnio wiele owsianek na blogach, a mi dziś energii znów na cały dzień potrzeba.

Ściskam Was mocno chcąc podarować każdemu choć odrobinę tej pozytywnej energii :D







Dyniowo- różana owsianka z figą, pestkami dyni, pistacjami, kakaowcem i syropem z pędów sosny
Maliny, śliwki

Przepis:

3 łyżki płatków orkiszowych
3 łyżki płatków owsianych
Łyżka otrębów gryczanych
Łyżka siemienia lnianego złocistego
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
Łyżka wody różanej
1/2 szklanki mleka

Płatki i otręby zalewamy wrzątkiem, gdy napęcznieją dolewamy mleko. Rano zagotowujemy, dodajemy świeżo zmielone siemię oraz dynię. Pod koniec gotowania dodajemy wodę różaną. Podajemy z dodatkami.


Pam.

18 komentarzy:

  1. A u ciebie za to króluje woda różana. Ja swojej nie znalazłam jednak, ale jeszcze dzisiaj będę próbować ponownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiedziałam, wiedziałam, że ci się uda zdać tą teorię. Jestem na prawdę z ciebie dumna :*
    A jak potrzeba energii to chyba owsianka na serio jest na to najlepsza <3
    No i porywam od ciebie trochę tych fluidów i lecę podbijać sobotę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję zdania egzaminu ;)
    I choć śniadanie wygląda wspaniale, to bardziej pasujące do tego wpisu niż komentarz na temat owsianki będzie stwierdzenie, że bardzo miło jest czytać tak optymistyczne wpisy :) Najważniejsze, że jesteś szczęśliwa :):)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się ciesze razem z Tobą! Pamiętam jak ja zdałam teorię- szczęście niesamowite a co dopiero praktykę- ale z tym też sobie poradzisz.
    Pam, nawet nie wiesz jak jestem dumna ze zmiany jaka nastąpiła w Tobie, moja mega dzielna super girl :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio wszyscy kuszą owsiankami, jak tam można :D
    Czasami warto zaryzykować, zrobić coś bo chwila, bo tak, jak nie wyjdzie, to trudno, ale jeżeli się uda, wtedy dopiero jest radość i satysfakcja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dynia! mmmmm i to pieczona i hokkaido! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam właśnie na snapie różne urywki z Twoich nocy i tak się zastanawiałam co Ty tworzysz! Widziałam chyba pizzę o ile się nie mylę xD
    Ale najważniejsze to, że jesteś taka pozytywna i wesoła. Oddaj mi troszkę tej energii :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Woda rozana pasuje tu idealnie, mniam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bo czasami przychodzi ochota na prostą, niezawodną owsiankę :)
    Figi muszę upolować...

    OdpowiedzUsuń
  10. Tą owsianką mnie dzisiaj kupiłaś <3
    W takim razie odbieram swoją część tej energii :*

    OdpowiedzUsuń
  11. cudowna owsianka, te smaki w niej ukryte - 100% jesieni, 100% szczęścia :) cóż się dziwić, że w Tobie tyle energii po takim śniadaniu :) i nie tylko ze względu na to zresztą.
    bardzo się cieszę, ze jesteś tak szczęśliwa i chętnie przyjmę trochę dawki tej radości i energii, teraz bardzo mi tego potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To się nazywa płynąć z falą, eh, oby trochę tego Twojego optymizmu dotarło do mnie :P


    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Poetko - czytając to aż w głowie mi się kręci, tyle w te słowa władowałaś ekspresji i szczęścia. Ale dobrze, że tak jest i mam wrażenie, że wzniosłaś się na jakieś "wyżyny swojego życia" :P I czuję te Twoje mocne uściski, znam ich siłę :P Oj, figa i pistacje, kocham. Czy mi się zdaje, czy zmieniłaś coś w zdjęciach? Te dzisiejsze mają jakąś wyjątkowo dobrą jakość :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam już dynię, tylko mi się do niej zabrać nie chcę, ale jak to w końcu zrobię to też będę miała taka dyniową owsiankową miseczkę :D:D kurde aż banan mi się robi na twarzy jak czytam takie wpisy :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dynia kusi, ale już nie długo będę jej posiadaczką :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dynia, róża, figa? Cudowna kombinacja! To się nazywa wyczucie smaku.

    Odpowiedziałam na Twój komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mogę się założyć, ze całą emanujesz tym szczęściem! Z ogromną ochotą przyjmę go troche od Ciebie :* Carpe diem... :)
    Taka miseczka jest aktualnie moim marzeniem numer jeden!

    OdpowiedzUsuń