wtorek, 22 września 2015

775. Dyniowo- orzechowo- różane babeczki z figą jogurtem i owocami



Z przeprzeprzecudownego weekendu w Poznaniu wypadałoby zrobić jakąś porządną relację. Ale im bardziej chcę przysiąść i coś napisać tym bardziej nie wiem co. Przecież żadne słowa nie oddadzą wspaniałej, rodzinnej atmosfery, szczerych rozmów, wspólnych tanów i śpiewów, śmiechu do bólu brzucha, pysznego jedzenia, ciepłych uścisków, radosnych powitań oraz pożegnań, które pożegnaniami nie są tylko zwykłym ,,do zobaczenia” (na snapie i w 'realu').
Swoją drogą w samym mieście zakochałam się po uszy. Poznań jest przepiękny.

Daniel, Dominika, Kasia, Klaudia, Natalia, Patrycja, Werka, Wika, Zosia, Zuza

Wszystkim Wam bardzo, bardzo dziękuję, wysyłam milion uścisków i buziaków :D :*

Wczoraj się nie pojawiłam, bo życie wiruje, bo nie wiem na czym stoję, bo wszystko jest do góry nogami, bo żyję w pełni wykorzystując każdą minutę dnia i nocy.

A na śniadanie babeczki dyniowe, ponieważ wstyd czasami, że w zeszłym roku szalałam z dyniowymi przepisami, a w tym po prostu tę dynię zjadam na surowo :P
Babeczki są bez jajka, opadły i nie wyglądają, ale smakowały wspaniale :)








Dyniowo- orzechowo- różane babeczki z figą
Jogurt naturalny, syrop z pędów sosny, ziarno kakaowca
Maliny i śliwki

Przepis:

Łyżka (płaska) mąki pszennej razowej
3 łyżki (płaskie) mąki owsianej
Łyżka (pełna) mąki z orzechów włoskich
Szczypta proszku do pieczenia i sody oczyszczonej
Łyżka siemienia lnianego złotego + 3 łyżki wody
2 łyżki jogurtu naturalnego
Łyżka wody różanej
3 łyżki puree z pieczonej dyni Hokkaido

Garść orzechów włoskich
Kawałek figi

Siemię mielimy w młynku do kawy i mieszamy z wodą. Mokre składniki mieszamy dokładnie, przesiewamy do tego suche składniki i dokładnie mieszamy. Dodajemy posiekane orzechy włoskie. Masę przekładamy do silikonowych foremek, posypujemy orzechami, układamy figi. Pieczemy ok. 30 minut w 180 stopniach. Studzimy, podajemy z dodatkami.








Zakręcony Muffin - edycja jesienna
Pam.

29 komentarzy:

  1. mogłabym jeść z Tobą śniadania codziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie zdjęcie jak tańczysz wygrywa internety :D
    Zresztą to z dynią też dobre - Pam i jej zdobycz!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak Daniel nam zaproponował,żeby hummus zjeść z surową dynią, ale że z surową ? :D Ale naprawdę jest pyszna i bardzo dobrze cię już teraz rozumiem :D

    Ja też dziękuję za cudowny weekend i za to, że mogłam cię wreszcie poznać :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że tak dni wykorzystujesz (i noce)! Teraz czas na to i ja też mam nadzieję, że się w końcu tego nauczę. Przesyłam buziaki i przytulasy!
    Zrobię wszystko, żeby dotrzeć na Mikołajki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Świetnie było, tak mi się spodobało, że pójdę jeszcze raz. I kto wie czy nie kolejny i kolejny xD

      Usuń
    2. Hahaha, made my day <3
      Muszę się przyznać, że propozycję wsuwania surowej dyni to akurat od Ciebie zgapiłem xd

      Usuń
    3. Herbio a ja myslalam ,że to taki sarkazm z tą surową dynią! mówicie poważnie?warto sprobować dynię na surowo?
      ps. Pam! najlepsi kierowcy zdaja za 2 podejsciem! :)ale co tam! ważne że miałaś super wekend!

      Usuń
    4. Sarkazm i surowa dynia się nie łączą :P

      Usuń
    5. czyli próbować? tak samą? bez soli, niczego? jakk marchewe chrupać ?

      Usuń
    6. Szczerze powiedziawszy to ja nie widzę niczego ekstrawaganckiego w jedzeniu dyni na surowo. Dokładnie, chrupać jak marchew :D

      Usuń
    7. ja Kochana dynie zaczęłam jesc dzieki Tobie, pewnie gdyby nie Ty do dnia dziejszego bym nie sprobowałam. a stala sie moiłością mojego podniebienia ! dziekuje, sproboje'

      Usuń
  6. Jej, nie wiem czy mogę tam myśleć, ale nasunęło mi się, że w pewnym sensie to moja wizyta w Gdyni zapoczątkowała cały ten cykl spotkań. A teraz tyle ich i wszyscy tak się zachwycają, super! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To jest życie piękna !
    Oby więcej takich chwil :)
    Kocham bardzo i juz tęsknię ! :-*

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj mnie też urzekł Poznań, te kolorowe kamieniczki, atmosfera, a przede wszystkim JeSus :P i nie dziwię Ci się z tym brakiem mobilizacji do fotorelacji, czuję to samo, ale wiem co gra Ci w duszy :) a babeczki piękne i nie mów, że nie wyglądają! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę kolejne udane spotkanie :) Blogerzy zwiedzają Polskę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale ja Wam zazdroszczę tych spotkań! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam czytać, że u Ciebie po prostu dobrze się dzieje. Zdecydowanie wolę dostawać snapie z twoją uśmiechniętą buzią!
    To zdjęcie z dynią wygrywa internety dla mnie. Powinno być na twojej profilówce na Facebooku lub Bloggerze!

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam czytać, że u Ciebie po prostu dobrze się dzieje. Zdecydowanie wolę dostawać snapie z twoją uśmiechniętą buzią!
    To zdjęcie z dynią wygrywa internety dla mnie. Powinno być na twojej profilówce na Facebooku lub Bloggerze!

    OdpowiedzUsuń
  13. To zdjęcie z dynią takie kochane! <3 Więc i dyniowe babeczki musiały być - swoją drogą ciasto dyniowe chodzi za mną już tup tup, jesień akurat od jutra, więc trzeba zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ważne, że opadły - i takie mają swój urok! :D
    Poznań faktycznie jest piękny, ale wy jeszcze piękniejsi :D

    OdpowiedzUsuń
  15. u kogo zmieściło sie 30 bananów do zamrażarki ? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Poznań też mnie oczarował, te kamieniczki to coś pięknego <3
    ale zdjęcie a) Twoje z dynią :D (wtajemniczeni wiedzą) b) kiedy tańczysz i tak wygrywa dla mnie życie, tyle pozytywnej energii <3
    a co do śniadania.. ważne, że smaczne :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Twoje zdjęcie z dynią wygrało dziś internety ! :D Cudne po prostu :P.
    A babeczki pierwsza klasa z takimi dodatkami <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Super zdjęcia ^^
    Rozpustne babeczki, nie ma co :P



    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. ahhh, życie ostatnio trochę zawirowanie, zgadzam się... ale jest pięknie! :)
    mocno, mocno, mocnoooo za Wami tęsknie!
    Pam i dynia, a jakby inaczej! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowne zdjęcia <3 Z tą dynią Ci do twarzy :D Liczę, że kiedyś spotkamy się w Łodzi!

    OdpowiedzUsuń
  21. Pam! Dzięki rozmowie z Tobą, jakoś inaczej poukładało mi się w główce. Patrzę na moją Mamę zupełnie innym wzrokiem. Dziękuje Ci za ta rozmową. Mam ogromną nadzieję, że zobaczymy się niedługo (Mikołajki <3) i znowu będziemy mieć okazję do porozmawiania (ale już na same pozytywne tematy!)! :*
    Nie wiem, które zdjecie jest lepsze... Ty i Dynia, czy Ty i taniec? *-*

    OdpowiedzUsuń