piątek, 2 października 2015

782. Dyniowe kluski odsmażane ze śliwkami



Często tak sobie myślę, że moją największą zaletą są moi przyjaciele i bliscy, którzy mnie otaczają. Zaczęłam lubić siebie, gdy wpuściłam ich do swojego świata. Przestałam dostrzegać w sobie same wady, gdy zaczęłam dostrzegać, że inni też nie są chodzącymi ideałami.
Potrafię śmiać się z siebie głośniej niż inni. Wczoraj to aż do bólu. Czasem myślę, że powinnam mieć obok siebie zawsze wykopany dół, żeby móc łatwo zapadać się pod ziemię, ale po co rozpaczać nad głupstwami, przynajmniej będzie co wspominać. Zawsze wszystko jakoś się ułoży.

Gdzie się podział mój ostatni tydzień wolnego?

Udanego piątku! :D

W końcu powtórzyłam moje mistrzowskie kluski. Kurczę, to jest coś naprawdę pysznego. Z niewielkimi zmianami, bo po co ingerować w ideały?







Dyniowo- różane kluski odsmażane w mące z włoskich ze śliwkami z ziarnem kakaowca i syropem z pędów sosny

Maliny, figa, jogurt naturalny

Przepis:

50g mąki gryczanej
15g mąki kokosowej
Łyżka siemienia lnianego złocistego + 3 łyżki wody
Szczypta soli himalajskiej
2-3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
1 łyżka wody różanej

Łyżka oleju kokosowego
Łyżka maki z orzechów włoskich
Kilka sztuk śliwek węgierek

Siemię lniane mielimy, dodajemy wodę, mieszamy i odstawiamy na chwilę.
Mąki i sól przesiewamy do miski. Dodajemy puree oraz ,,jajko” z siemienia. Łączymy przy pomocy widelca dodając wodę różaną. Krótko zagniatamy, owijamy folią spożywczą i odstawiamy na ok. 30 minut. Formujemy wałek, spłaszczamy i kroimy. Gotujemy na osolonym wrzątku ok. 2 minuty od wypłynięcia. Na patelni rozpuszczamy olej kokosowy, wrzucamy kluski oprószone mąką z orzechów włoskich, dodajemy śliwki i smażymy Aż się zarumienią. Podajemy z dodatkami.


Czas na śliwki

Pam.

14 komentarzy:

  1. Gdy nauczymy się żyć w otoczeniu ludzi, życie nabiera innego wymiaru, też jakoś do tego dochodzę :) nie ma co się zapadać pod ziemię, kiedy można śmiać się razem z innymi. Haha, Twój samozachwyt co do klusek jest uroczy, aż może dziś zjem te "ideały" na kolację :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja się cieszę z Twojego szczęścia i pozytywnego nastawienia ! ;)
    Oby nigdy nie wygasło ;p
    A kluski to mistrzostwo! ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Nikt nie jest idealny. Każdy z nas popełnia błędy i najlepszą umiejętnością jest wyciąganie z nich wniosków i czasem śmianie się z nich. Cieszę się ze doszłaś do tego etapu. Rozpiera mnie duma :*
    A klusek nie komentuje. Mistrzostwo samo w sobie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nikt nie jest idealny. Każdy z nas popełnia błędy i najlepszą umiejętnością jest wyciąganie z nich wniosków i czasem śmianie się z nich. Cieszę się ze doszłaś do tego etapu. Rozpiera mnie duma :*
    A klusek nie komentuje. Mistrzostwo samo w sobie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jeszcze tych Twoich genialnych klusek nie zrobiłam, bo czekam aż dotrą do mnie "materiały" na to cudo :D tymczasem, zachwycam się Twoim dziełem na talerzu, aż ślinka cieknie! <3
    jak ja lubię jak tak pozytywnie piszesz, jak zawsze z humorem :) buziaki!! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja Ci powiem, że Twoją największą zaletą jesteś Ty i to właśnie dlatego tyle ludzi do ciebie ciągnie. :D
    Kluski dyniowe, kolejna dyniowa potrawa do zrobienia w czasie najbliższym. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno je zrobię w najbliższym czasie, są genialne!
    Dokładnie, ideały nie istnieją, ale każdy ma w sobie coś wyjątkowego, dobrze jest mieć dystans do popełnianych błędów i nauczyć się wyciągać z nich wnioski ale czasem też się z nich pośmiać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ej ej, i to przecież... kluski bez jajka XD
    Śmiech (wykreśl, beka) z siebie to rzecz bardzo dobra i w sumie, to chyba nawet najlepszy sposób na rozładowanie powstałego napięcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wyglądają bosko :) aż nabrałam ochoty na kluski :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba znów się skuszę na te kluchy, bo są na prawdę pyszne i w dodatku jeśli przygotuję je wieczorem to rano śniadanie będę miała gotowe ( studenckie oszczędzania czasu = więcej snu :D)

    Jak ja się cieszę, że tak u ciebie w życiu się radośniej zrobiło :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Najlepszą rzeczą w wpuszczeniu bliskich do swojego życia jest to, że mozemy zachowywać się wśród nich swobodnie i po prostu być sobą :)
    KOcham te Twoje kluseczki! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. To te same kluchy, którymi ostatnio zaraziłaś tyle bloggerów? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę ziarna kakaowca! Których specjalnie wypatrywałam, bo wpadłam pochwalić się, że w końcu je nabyłam, po tym jak spróbowałam garstki u ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń