sobota, 3 października 2015

783. Dyniowy koktajl kokosowo- różany + owoce



Chciałabym znaleźć lepsze określenie na wczorajszy dzień niż zajebisty, ale się po prostu nie da. Wszystkie te ostatnie rewolucje jakie zaszły ostatnio w moim życiu przypieczętował fakt, że po 6 latach mogę znów nazwać siebie 100% kobietą. Banan z twarzy mi nie schodzi. Wieczór mimo jak najbardziej udany, a dziś jadę oglądać z tatą wehikuł, którym będę sobie mogła wozić swoją szanowną de. :D (pomińmy fakt, że urząd jeszcze mi prawka nie wyrobił :P ) Wieczorem natomiast idziemy należycie pożegnać wakacje i zapomnieć się w tanach, nie myśleć o tym, że od poniedziałku powrót do… Nieważne, póki co miłego weekendu! :D

Dynia i kokos *.*
Mrożone banany zamaczane w tym koktajlu, który po zastygnięciu tworzył cudowną dyniową skorupkę.
Mówić dalej?




Dyniowy koktajl kokosowo- różany z pyłkiem, chia i ziarnem kakaowca
Mrożone banany, świeże daktyle z masłem orzechowym, maliny, śliwki

Przepis:

Niepełna szklanka (ok. 4 pełne łychy) pure z pieczonej dyni Hokkaido
150 ml wody kokosowej
50 ml mleczka kokosowego
2 łyżki wody różanej
Łyżka cukru kokosowego (opcjonalnie)
Ewentualnie mleko/ woda kokosowa do konsystencji

Wszystkie składniki blendujemy dolewając mleko lub wodę kokosową do uzyskania pożądanej konsystencji. Wkładamy do zamrażalki na 15 minut. Podajemy z dodatkami.


Pam.

12 komentarzy:

  1. W takim razie udanego wieczoru :*
    Koktajl w pysznych smakach i ma cudny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pam! Tak bardzo się cieszę z Twojego szczęścia. Wczorajsza sytuacja tylko przypieczętowała Twój powrót do zdrowia i rewolucję. Nie potrafię wyrazić tego słowami jak bardzo jestem z Ciebie dumna. Mam nadzieję, że dobra passa nie minie :)
    Dyniowy koktajl powiadasz? Koniecznie do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może to zabrzmi dziwnie, ale Ci zazdroszczę... Mam nadzieję, że niedługo u mnie też nadejdzie "ten" dzień...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie potrafię sobie wyobrazić smaku tego koktajlu dyniowego, ale kolor jest super ;)
    No i te daktyle z masłem orzechowym - zaraz pójdę zrobić podobne, póki pamiętam :P
    Udanej końcówki wakacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie musisz mówić dalej, ta skorupka wystarczająco mnie zachęciła :D
    Powtórzę się, ale jest bardzo dumna z Ciebie i cieszę się całym sercem :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ej, jeśli piszesz dokładnie o tym, o czym myślę, to... nie Ty jedyna xd (nie, wcale nie mówię o sobie :p)
    Wiesz, pomimo olbrzymiej miłości do bananów, to przy ogromie śliwek (zeszły w dwa dni jednak, a nie trzy xd) muszą, po prostu muszą, ustąpić im miejsca :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zobaczyłam na snapie pomyślałam sobie: Moja piękna, cudowna, mądra, zdolna, inteligentna i przede wszystkim ZDROWA Pam <3

    OdpowiedzUsuń
  8. nie musisz nic więcej mówić, ta gęstość smoothie powala, a co dopiero smak :)
    ohhh Pam, jak ja cieszę z Twojego szczęścia, Ty nawet nie masz pojęcia!! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Już wyobrażam sobie tę skorupkę *-*
    Myślę, że teraz możesz już sobie powiedzieć, że jesteś w 100% zdrowa i szczęśliwa :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję :) teraz już będzie tylko lepiej. Pochwal się swoim pojazdem ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. mniam mniam!

    zapraszam do siebie :-) www.make-life-green.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń