sobota, 10 października 2015

787. Rożana kasza pieczona w dyni z masłem orzechowym i konopią

Jak do tej pory ta jesień jest wyjątkowo zimna, ale i wyjątkowo piękna.
Zresztą dla mnie jesień zawsze jest piękna ;]
,,- Ty chyba każdą porę roku lubisz...?" 
Proste podsumowanie, nie trzeba skupiać się na jednym skoro można doceniać wszystko :)

Pora zmobilizować się do poczytania czegoś mądrego na zajęcia, pora zorganizować sobie jakieś teczki, koszulki, kartki, zeszyty przestałam praktykować, bo i tak zawsze wszystko kończy się u mnie na luźnych kartkach. Pora regularniej wyjeżdżać swoim Hamerem na ulicę i szkolić jazdę. Pora odwiedzić rodziców, wypadałoby przetasować garderobę.
Wreszcie pora w końcu wieczorem się rozerwać choć trochę, bo dwa wieczory przed tv to zdecydowanie zbyt dużo... :P Da się zrobić :)

Udanego weekendu! Trzymajcie się ciepło :*

Myślę, że Home&You zrobiłoby furorę sprzedając takie naczynia jak to:







Różana komosa i amarantus z borówkami pieczone w dyni z dżemem różanym, masłem orzechowym i konopią
Ricotta, śliwki, kawałek figi

Przepis:

3 łyżki komosy ryżowej
2 łyżki amarantusa
Łyżka wody różanej
Garść borówek
Małą dynia Hokkaido

Amarantus i komosę gotujemy w szklance wody do wchłonięcia płyny (20 minut). Ddoajemy wodę różaną i po lekkim przestygnięciu mieszamy z borówkami. Dynię dokładnie myjemy, odkrawamy wieczko, wykrawamy pestki i nadziewamy dynię kaszą. Pieczemy w 180 stopniach ok. 30-35 minut (zależy od grubości dyni). Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Sposób na dynię 2015
Pam.

11 komentarzy:

  1. Jakie zgranie, u mnie dzisiaj tez dynia została nadziana, tyle że owsianką :)
    Wygląda rewelacyjnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepsze naczynko.. to takie które można zjeść :D
    Najgorzej jest znaleźć właśnie tą mobilizację, posyłam Ci więc kopniaka do mobilizacji :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Każda pora roku jest na swój sposób piękna. A w jesieni akurat najpiękniejsza jest... dynia! :D Zwłaszcza taka po brzegi wypełniona pysznościami.

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja muszę w końcu taką miseczkę przygotować, perspektywa wyjadania ciepłej kaszy z kawałkami dyni jest bardzo zachęcająca ;)
    Pokochałam jesień, między innymi dzięki Tobie ;)
    Miłego dnia kochana ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. zdecydowanie!!! :) ejjj, załóżmy firmę sprzedającą jadalne naczynia <3 dynia jest jednym z najlepszych jakie jadłam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale takie naczynia można teraz kupić w każdym sklepie :D Muszę znów wykorzystać dynię jako miseczkę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. wszyscy kuszą tymi pieczonymi dyniami, chyba swoją też tak przerobię, bo blender uśmierciłam.....

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie jesień to chyba najbardziej paskudna pora roku - bryy! :/ Jedynie co w niej ładne to kolorowe liście, ale tylko z samego początku ;)
    Kusisz taką dynią!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tam też każdą porę roku lubię, więc piona :D

    Dziś zdobyłam na ryneczku małe dyńki i chyba już się domyślasz, jak je wykorzystam ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Pyszności ^^
    Zapraszam:
    http://nackany-zeszycik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesienne cuda na talerzu :D Naprawdę objem się dziś na noc wzrokiem :p

    OdpowiedzUsuń