poniedziałek, 12 października 2015

788. Dyniowo- różany krem z tofu z karmelizowaną figą



Słowa układające się w historie, którym chcę się przysłuchiwać, dotyk obecny bezustannie na skórze, śmiech za którego brzmieniem podążam. Unoszący się zapach, który przywołuje wspomnienia, noce, podczas których nie chcę zasypiać, bajki oglądane na dobranoc, mroźne powietrze głęboko wdychane, przełamane wszelkie bariery, czas, którego ciągle brakuje, puste godziny, które ciągną się niemiłosiernie, jedzenie pozbawione smaku, obowiązki, za które nie mogę się zabrać, lektury bez głębszego znaczenia, w kółko ta sama i ta sama muzyka, którą się katuję, miejsca, do których wciąż zachodzę w poszukiwaniu cienia, łzy, których nie potrafię powstrzymać, te, które nie dają oczyszczenia, poczucie bezsilności, grunt, którego nie ma pod stopami, sen, którego treść nad ranem się ulatnia, butelka wódki na czarną godzinę, odwaga, której tak bardzo mi brakuje by zadać pytania, odpowiedzi, których za nic nie chcę usłyszeć. Wątpliwości, których nie ma kto rozwiać. Rzeczywistość od której chciałabym uciec. Rola, której nie chcę odgrywać, której nie chcę odrzucać. Twarze, których nie rozpoznaję, krótkie rozmowy, które nieskutecznie mają odwrócić uwagę. Podszyty nostalgicznym uśmiechem, przepełniony wdzięcznością i szczęściem obraz nędzy i rozpaczy. Pełny sprzeczności autoportret. 
Zbiorę się w sobie, wiem to, znam siebie na tyle. Muszę swoje przemarudzić, przeboleć, wzmocnić się. Czasu mi potrzeba, bo ten 2015 to jakaś torpeda, czas leczy rany, które pozwalam sobie wciąż zadawać. Będzie dobrze, proszę się nie martwić ;)


 Dużo ciepła i uśmiechu na nowy tydzień :D 







Dyniowo- różany krem z tofu z karmelizowaną figą, pestkami dyni , konopią i ziarnem kakaowca
Śliwki

Przepis:

250g miękkiego tofu
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
2 łyżki wody różanej
Łyżeczka cukru kokosowego

Figa
Łyżka oleju kokosowego
Łyżka dżemu różanego

Składniki na krem blendujemy i wstawiamy na noc do lodówki.
Figę kroimy. Olej rozpuszczamy na patelni, dodajemy dżem różany, wrzucamy figę. Krótko smażymy aż się skarmelizuje. Podajmy krem z figą i dodatkami.


 Sposób na dynię 2015
Pam.

11 komentarzy:

  1. Twoje słowa brzmią jak poemat, gdybym tylko miała w sobie więcej odwagi napisałabym podobny, a gdybym miała jeszcze więcej to może zaczęłabym działać w końcu, ale to nie takie proste przecież. W każdym razie życzę nam obu dużo szczęścia (; :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Woda różana waz z pieczoną dynią to połączeni, które będzie mi się teraz kojarzyć właśnie z tobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tofu krem i to z dynią - pychotka! :)
    Ja nawet nie próbuję się zautoportretować - wyszłoby jeszcze większe poplątanie niż u Ciebie. Najlepiej byłoby od rzeczywistości nie uciekać, a zamiast tego wpasować się w nią, ale tak jakoś... pozytywnie? Pokręcone to wszystko. ;)
    Ale najważniejsze, jak sama stwierdziłaś, że będzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  4. nie powinnaś wciąż i wciąż pozwalać sobie na zadawanie ran, nikt na to nie zasługuje, Ty również nie. dodatki fajne i rownież dużo ciepła dla Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że to tylko moment zwątpienia. Przecież nie można tego tak wszystkiego zaprzepaścić, a ostatnio naprawdę dużo osiągnęłaś! Wierzę w takim razie mocno w ostatnie zdanie i ściskam porządnie! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Piszesz Pam wiersze? :D Chętnie bym czytała :* Poukładaj sobie wszystko, powstawiaj na swoje miejsca :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już się o Ciebie Pam nie martwię, bo wiem, że sobie poradzisz. Wiem, że jesteś już tak silna, że taka chwila zamieszania, zwątpienia w Twoim życiu, bedzie trwać tylko parę dni.
    Mocno Cię przytulam!!! ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. jak smacznie :) z chęcią bym przeczytała jakis twój wiersz

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję dziewczyny :) Nie piszę wierszy, to jakieś luźne myśli spisane, ale kto wie co mnie kiedyś natchnie :P Nie no żartuję, to pisanie raczej jest niewiele warte poza tym, że to terść co w duszy gra. Ale dziękuję bardzo :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Odjęło mi mowę. Jesteś pewna, że nikogo nie cytowałaś? Ten tekst jest niczym autorstwa świetnej poetki.
    Twoje emocje aż płyną z tych słów. Jednego jestem pewna. Rok 2015 był i jest dla Ciebie pewnego rodzaju przełomem w różnych aspektach życia, dużo się dzieje.

    OdpowiedzUsuń