wtorek, 13 października 2015

789. Dyniowo- różany krem z ciecierzycy z gruszką, malinami i tahini,



Czyż nie fajny numer posta? :]


Wyłączam myślenie, wyłączam rozważania, redukuję ckliwość do minimum. Tym razem odpuszczam, bo się utrapię na śmierć. Pozwalam jesiennym liściom nakryć wspomnienia. Chociaż na chwilę dopóki są tak świeże. Sama przyjemność, przecież kocham jesień. Niech to ona zamieszka na dobre we mnie. Z chwilowym spokojem idę spędzić cały dzień na uczelni. Swoją drogą śmiesznie ułożony mam plan. Każdego dnia po jakimś jednym czymś, a we wtorki wszystkie ćwiczenia i jeden wykład w międzyczasie. Wtorki zawsze były długie już nawet w gimnazjum, z tego co pamiętam. No i pora się przyzwyczaić do zajęć, które trwają 2 godziny 15 minut. Usiedzieć się nie da :P Teraz na lekcjach 45 min to pewnie bym nie zdążyłam długopisu z torby wyjąć :] Może uda mi się właśnie na tym skupić swoją uwagę.

Miłego wtorku :*

Nudna jestem, ale zakochałam się w połączeniu dyni z różą, one są dla siebie stworzone :)








Dyniowo- różany krem z ciecierzycy z gruszką, malinami, tahini, ziarnem kakaowca i pyłkiem 
Śliwki

Przepis:

Filiżanka ciecierzycy ugotowanej na parze
3 czubate łyżki pure z dyni Hokkaido
2 łyżki wody różanej
Stewia

Wszystkie składniki dokładnie blendujemy do uzyskania konsystencji kremu. Schładzamy w lodówce całą noc lub wkładamy do zamrażalki na 15 minut. Podajemy z dodatkami.


Sposób na dynię 2015
Pam.

14 komentarzy:

  1. te Twoje kremy zawsze tak kusza wyglądem i wszystkimi dodatkami!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dyniowa cieciocha, kocham <3 mamy takie same smaki kochana, wiesz. Chyba bym zgłupiała na takich długich zajęciach, mnie rozsadza przez 45 minut. Też mam wtorki zawsze długie, ale potem do końca tygodnia w miarę z górki. Ślę Ci uściski <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio jadłam dynię + ciecierzycę na obiad, ale to takie dobre połączenie że chętnie spróbowałabym go na słodko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszędzie ta dynia :D Co blog to smaczniejszy przepis z jej wykorzystaniem :)


    Zapraszam do wzięcia działu w konkursie ---> http://jagodzianacoffee.blogspot.com/2015/10/konkurs-swietujemy-z-jagodziana-coffee_12.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesień to najpiękniejsza i najspokojniejsza pora roku ^^
    Ja we wtorki w szkole siedzę od 7.30 do 18.40...
    Poluję na wodę różaną, ale nigdzie jej nie ma, a skoro znawczyni ''wszystkiego co z dynią jest dobre'' ją poleca, to muszę ją mieć!

    OdpowiedzUsuń
  6. ja uwielbiam dynię chyba ze wszystkim :D u mnie teraz najdłuższe sa czwartki, ale dobrze, wiedzieć, że następnego dnia już piątek :D

    OdpowiedzUsuń
  7. No i czasem tak trzeba. Wyłączyć myślenie. Trudno jest, ale warto. Skupienie się na błahostkach i długopisie jest baaaardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dynia i róża? Brzmi kusząco, nie powiem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyszności!
    Zapraszam:
    http://nackany-zeszycik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wiem czy będę miała okazję dynię zajadać z różaną nutą, ale mam nadzieję, więc poszukam gdzieś z sklepach wody różanej :) kusisz tym połączeniem!

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nadal nie mogę nigdzie różanej wody dorwać, a wierzę, że to połączenie jest fantastyczne. W końcu widuję je u Ciebie już któryś raz! :D
    jak ja lubię Twoje snapy oglądać. A ten z dzisiejszego poranka wygrał wszystko ^^ <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie bym spróbowała tego połączenia dyńki z różą ^^ Jestem naprawdę ciekawa smaku. Oszalałabym przez te 2h i 15 min xd

    OdpowiedzUsuń
  13. To i tak nie masz nadluzszych zajęć. U mnie rekord to 6 h :D

    A dziś właśnie ugotowałam więcej ciecierzycy właśnie z myślą o kremie ^^

    OdpowiedzUsuń