piątek, 16 października 2015

790. Dyniowy jogurt, owoce i bakalie



Nauczyłam się inaczej patrzeć na codzienność. Doceniać to co jest w tej chwili i wykorzystywać czas maksymalnie. Nie chcę truć danej sekundy czarną wizją przyszłości. Jest mi za dobrze, po prostu nie mam serca, żeby samej sobie to psuć :P Nocne życie, decyzje podejmowane w sekundę, niemyślenie wprzód, masa otwartości, marzenia, które nic nie szkodzi, że prawdopodobnie się nie spełnią, chwile, chwile, chwile, ujeżdżanie Hamera, które sprawia mi jeszcze więcej frajdy, zbyt powolne wbijanie się w akademickie obowiązki, ciepły szalik i rękawiczki. Mam świadomość, że czarna chmura niebawem nadejdzie, ale ja nic na to nie poradzę, więc po co się martwić. Może uda się znaleźć wnet odpowiednio duży parasol, ale póki co cieszę się słońcem. Myślę tylko, że muszę zacząć więcej spać, jeść i czytać. Reszta sama się ułoży :P

I na te dwa dni nie zniknęłam od Was z niechęci. Tak wyszło. Najnudniejsze śniadanie jedzone wspólnie jest lepsze od najpiękniej ułożonych na talerzu wytworów.

No i oczywiście udanego piątku! :)

Dziś wracam z prostotą, taką, którą mogę jeść codziennie:







Dyniowy jogurt z gorzka czekoladą i pyłkiem z mrożonymi bananami
Daktyle z masłem orzechowym
Gruszka, śliwki, granat z tahini
Bakalie

Dyniowy jogurt to po prostu kubeczek jogurtu naturalnego, wymieszany dokładnie z kilkoma łyżkami pure z pieczonej dyni Hokkaido, która była wyjątkowo słodka :)

Pytania?

Sposób na dynię 2015

Pam.

15 komentarzy:

  1. O ile się nie mylę, taki jogurt wsadził wczoraj jednej z blogerek palec w szynę :D
    Ale skoro kolejna osoba go publikuje, musi być pyszny i wart poświęceń :3
    Muszę go wypróbować ;]

    PS. wybrałaś dobre podejście do życia. Wystarczy pozytywne nastawienie i najczarniejsze chmury będą wydawać się jasnoszare :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dynia jest, bakalie sa, owoce sa- wszystko, co dobre jest, wiec weekend mozna zaczynac ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Korzystaj z tych chwil maksymalnie, chłoń wszystko i wypełniaj puste luki szczęściem - masz rację, wszystko co wspólne jest najpiękniejsze i najcenniejsze, a co będzie potem to będzie... potem. Warto chociażby gromadzić wspomnienia :) Trzymaj się ciepło! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. ach, jaka uczta! idealna na rozpoczęcie weekendu! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam poczucie "nadciągającej czarnej chmury", której jeszcze nie widać, ale dobrze, że umiesz o niej zapomnieć i cieszyć się z każdego dnia :) Właściwie też mam czasem tę "niechęć" i chcę na chwilę zniknąć, ale raz że nie mam towarzystwa do śniadania a dwa - potem żałuję, że się nie odezwałam. Ale Ty korzystaj, póki masz z kim jeść, wspólne śniadania są świetne :) Dobrze, że jogurt po prostu wymieszałaś z puree, a nie próbowałaś blendować :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet jak nadejdą te czarne chmury, to Ty na pewno odgonisz je swoim ogromnym parasolem ^^ I myślę, że właśnie po tych wspólnych śniadaniach, zostają najpiękniejsze chwile ;)
    Te jogurt ma cudną konsystencję!

    OdpowiedzUsuń
  7. te daktyle z masłem orzechowym zawsze mnie zachwycają! <3
    mam nadzieję, że żadna czarna chmura nie nadejdzie, a jak tak to niech szybko zdmuchnie ją w inną stronę wiatr :) ciepły wiatr, który przyniesie kolejny uśmiech na Twoją twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ pozytywny początek wpisu. Tak trzymać, korzystaj z każdej sekundy na maksa. No i rozkoszuj się dynią, haha :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli znajdziesz czas to Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie. Do zdobycia książka "Cukiernia Lidla" oraz zestaw do herbaty. http://jagodzianacoffee.blogspot.com/2015/10/konkurs-swietujemy-z-jagodziana-coffee_12.html

    OdpowiedzUsuń
  10. "Najnudniejsze śniadanie jedzone wspólnie jest lepsze od najpiękniej ułożonych na talerzu wytworów." - zgadzam się w tym w stu procentach. Ja sobie zawsze tłumaczę, że po pierwsze WSZYSTKO smakuje lepiej w towarzystwie, a po drugie w towarzystwie kalorie i inne bzdety nie mają znaczenia!
    Mam nadzieję, że czarne chmury nie nadejdą, bo to słońce jest piękne i powinnaś się nim cieszyć jak najdłużej. Mocno ściskam Cię jak zawsze! Oczywiście wirtualnie tylko, ale już nie mogę się doczekać kiedy wyściskam Cię na żywo! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. tym jogurtem to mnie dziś rozwaliłaś ;p i ostatnie zdanie malusią czcionką takie niby nic, a jednak najprawdziwsza prawda :-) jak przyjdą czarne chmury to będziemy dmuchać i rozwiejemy je :D

    OdpowiedzUsuń
  12. A cóż to takiego złego, że na pewno nadejdzie? Może jednak przewidywania, przynajmniej w tym aspekcie, się nie spełnią?

    OdpowiedzUsuń
  13. Pyszne wygląda! Aż mam ochotę schrupać na raz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, że jesteś świadoma tej nadciągającej czarnej chmury. Możesz się dzięki temu chociaż przygotować na ulewę i przyjąć ją 'na klatę'. I wierzę, że tak będzie :*

    OdpowiedzUsuń