sobota, 17 października 2015

791. Karmelizowane kluski dyniowe kokosowo-różane z granatem


Nie wiem gdzie mi ten tydzień przeleciał. Nie wiem jak to możliwe, że trwał tyle co pstryknięcie palcami, a wniósł tyle zmian. Tak, jeszcze więcej zmian w moim ,,jakże dorosłym” życiu. Jeszcze kilka wrażeń, zniesionych murów, jeszcze parę kroków wprzód. Tego co zyskałam nikt mi nie odbierze. Obecnie uczę się godzić wszystko (nie mam tylko definicji słowa wszystko), znajdować balans.
W tym momencie niesamowicie doceniam to, że uporałam się z jedzeniem. Matko, wiecie ile zyskałam czasu?! Toż zaplanowanie posiłków, przygotowanie ich, konsumpcja i delektowanie się przez odpowiednio długi czas pożerało mi dobrych kilka godzin… które teraz przeznaczam na wciśnięcie przeczytania rozdziału pomiędzy wyjściem gdzieś, zrobieniem notatek, a pojechaniem dokądś, a tak w sumie to jak się zapomni przez cały dzień o jedzeniu (tak, bo jedzenie już nie jest czymś czego się z utęsknieniem wyczekuje), to w środku nocy zawsze można nadrobić, a obiad przygotowywany przez 15 minut to luksus jakich mało. Powiedzenie jedzeniowym problemom ,,papa” było najlepszą decyzją jaką dotychczas podjęłam. No może jedną z najlepszych :D Wreszcie pod względem jedzenia mogę ze spokojem powiedzieć, ze jestem normalna i, że szczerze powiedziawszy powątpiewałam, że takie dni nastaną, a ja będę mogła wypowiedzieć takie słowa. Pod innymi względami różnie to bywa, przynajmniej nie jest nudno :P


Moje ulubione kluski dyniowe, które ostatnio podbijają internety (nic dziwnego ;P ) w nowej odsłonie:







Karmelizowane dyniowe kluski kokosowo- różane z gruszką, granatem, ziarnem kakaowca, konopią i tahini
Karobowy jogurt naturalny


Przepis:

50g mąki gryczanej
15g mąki kokosowej
Łyżka siemienia lnianego złocistego + 3 łyżki wody
Szczypta soli himalajskiej
2-3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
1 łyżka wody różanej

Łyżka oleju kokosowego
Łyżka dżemu różanego


Siemię lniane mielimy, dodajemy wodę, mieszamy i odstawiamy na chwilę.
Mąki i sól przesiewamy do miski. Dodajemy puree oraz ,,jajko” z siemienia. Łączymy przy pomocy widelca dodając wodę różaną. Krótko zagniatamy, owijamy folią spożywczą i odstawiamy na ok. 30 minut. Formujemy wałek, spłaszczamy i kroimy. Gotujemy na osolonym wrzątku ok. 2 minuty od wypłynięcia. Na patelni rozpuszczamy olej kokosowy, dżem różany i wrzucamy kluski. Smażymy aż się zarumienią. Podajemy z dodatkami.



Sposób na dynię 2015

Pam.

13 komentarzy:

  1. Nie ma bata, robię w końcu te kluski, bo mnie cała ich historia totalnie ominie :) Też mam tak z posiłkami, tylko że zazwyczaj przygotowuję wcześniej - do pojemniczków, jak zgłodnieję, to wyciągam z lodówki i jem (; W każdym razie człowiek czasem nie zdaje sobie sprawę jakim jest niewolnikiem, dopóki się nie uwolni.
    Oby nadal udawało Ci się wszystko tak dobrze godzić, oby szczęście Ci sprzyjało! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie chociaż nie musisz narzekać na nudę! Teraz wszystko się zmieniło, powodzenia! :)
    I ja muszę spróbować te dyniowe kluski :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam, że nie da się wymyślić lepszej wersji tych klusek, ale ty udowodniłaś, że to nieprawda! Wszystko co karmelizowane jest o niebo lepsze! :D
    Oj, Pam, nawet nie wiesz jak dużą motywacją jesteś dla każdego z nas. Jesteś doskonałym przykładem, że się da. Nie jest to prosta droga, bo swoją historię też masz... Ale ta historia niechaj zostanie historią, a teraz będziesz budować nową, lepszą i o wiele szczęśliwszą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuję, że to wydanie klusek zaowocuje ich nowym wysypem w blogosferze :D patrz, znowu się zgrywamy: róża i granat, a karobowy jogurt to jeden z moich ulubionych dodatków do mrożonego banana :D Ty jak zwykle jesteś o krok do przodu przed wszystkimi, dajesz siłę i motywację innym. I przyczyniłaś się też w znacznym stopniu do tego, że i ja mogę się śmiać z niektórych dziwactw, od których udało mi się uwolnić. Dziękuję :* mam nadzieję, że nadal będzie Ci się tak układało!

    OdpowiedzUsuń
  5. te kluseczki, ahh... wiesz co o nich myślę! <3 jak tylko kupię dynię to zabiorę się za konsumpcję :)
    nigdy nie mów nigdy! radość bije z Tego posta, cieszę się razem z Tobą tym ogromnym krokiem na przód, wiele znaczącą zmianą w Twoim życiu! :)
    miłego weekendu! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. To co dziś tu napisałaś dało mi takiego kopniaka i uświadomiło wiele rzeczy. Jesteś motywacją, wzorem do naśladowania, inspirujesz! Jesteś wielka! Całym sercem jestem z Tobą. Całym sercem jestem za Tobą! Trzymaj tak dalej, a Twoje życie będzie piękne! Już chyba jest, prawda? :*
    Kolejny hit internetu! Pam powaliłaś wszystko tym kluskami :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet nie wiesz, jak się cieszę ze słów, które do nas na początku posta napisałaś. Już od dawna wiedziałam, że jesteś silna, że pokonasz tego "bakcyla" i cieszę się , że tak się stało :*

    No nie a miałam dziś wziąć mąkę koko w bio sklepie, bo mi się skończyła :D

    OdpowiedzUsuń
  8. karmelizowane na dżemie różanym? Nowa i przepyszna odsłona, zdecydowanie! Jadłam je przed wczoraj ponownie i jak zwykle przepadłam!
    Regularność posiłków to u mnie podstawa. Tłumaczę się efektami treningów, ale sama nie wiem, czy nie czuję się dzięki temu jakoś tak bezpieczniej...

    OdpowiedzUsuń
  9. czy można zastąpić czymś mąkę kokosową, aby nie straciły bardzo na smaku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj więcej innej mąki i łyżkę uprażonych wiórków kokosowych :)

      Usuń