poniedziałek, 26 października 2015

796. Dyniowo- różana owsianka z camembertem, figą i miodem



Weekend niby wydłużony o godzinę, a minął szybciej niż zwykle. Noc pod teoretycznym tytułem ,,śpimy godzinę dłużej", praktycznie przeznaczona na wytańczenie się, zatracenie jeszcze bardziej. Zapach jest chyba najsilniej działającym na zmysły bodźcem. Zdecydowanie jest to najbardziej niedospany i zawirowany w moim życiu okres. Piękny po prostu. A właśnie okres... Znów jest, idealnie po ok. 28 dniach. Sama dziwię się jak to możliwe. Sypiam tyle co nic, jadam tak nieregularnie, że każdy szanujący się dietetyk by mnie powiesił, do wagi jeszcze trochę chyba mi brakuje, a mimo wszystko naturalnie jest. Los bywa bardzo przychylny i nie tylko cykl menstruacyjny mam na myśli. :D

Masę pozytywnej energii Wam wysyłam na nowy jesienny tydzień :*

A żeby życia jeszcze bardziej nie komplikować, na śniadanie najlepsza, prosta owsianka w październikowych smakach:





Dyniowo- różana owsianka z figą, camembertem, masłem orzechowym, miodem, rodzynkami i pestkami dyni
Śliwki, gorzka czekolada

Przepis:

5 łyżek płatków owsianych
Łyżka mieszanki otrębów
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
Wrzątek
1/2 szklanki mleka
1-2 łyżki wody różanej
Szczypta soli himalajskiej

Kawałek sera camembert, figa, miód, pestki dyni, masło orzechowe i rodzynki

Płatki i otręby zalewamy wrzątkiem tylko do poziomu płatków. Odstawiamy na chwilę do napęcznienia. Dolewamy mleko, dodajemy dyniowe pure, wodę różana i szczyptę soli. Zagotowujemy owsiankę i gotujemy do uzyskania pożądanej konsystencji. Podajemy z dodatkami.

Paytania?

Sposób na dynię 2015
Pam.

11 komentarzy:

  1. Ej, mam nadzieję, że mój "okresowy eksperyment" zakończy się równie pomyślnie pomimo braku magicznych dwóch jednostek :D chociaż jakichś wielkich nadziei nie mam, znając kaprysy organizmu :P po maturze możesz mnie wciągnąć w takie szalone życie, bo widzę, że dobrze Ci się wiedzie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. pieczona Hokkaido w owsiance... rozpływam się na samą myśl, ahhh wiesz, że uwielbiam :)
    i tak trzymać, niech tak będzie jak najdłużej, sama radość czytać, że się powodzi, nawet jeśli zmiany tak ogromne i trochę zawirowań, to i tak jest się z czego cieszyć :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Pam,czy są jakieś potrawy,których nie jadasz?np.kanapek/masła/sera?Czy pozwalasz sobie na jedzenie dużych ilości słodkiego?nie mam na mysli cukierków, ale np.suszone owoce?czym się kierujesz, wybierając produkty? muszą to być rzeczy zdrowe czy jesz wszystko,na co masz ochotę? pozdrawiam ciepło! M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę powiedziawszy obecnie kieruję się tym, żeby było mało czasochłonne. :P Jem to na co mam ochotę akurat. Generalnie na co dzień jem zdrowo, nie wiem co znaczy dla Ciebie ,,duże ilości", jem tyle na ile mam ochotę i myślę, że są to rozsądne ilości :] Jednych rzeczy jem więcej, stanowią podstawę moje diety, innych mniej :) Zupełnie szczerze, z ręką na sercu jem teraz ,,normalnie, idealnie" osiągnęłam to w kwestii jedzenia czego chciałam. I nawet nie do końca jestem pewna czy umiem odpowiadać na takie pytania, żeby było satysfakcjonująco :]

      Usuń
  4. Intrygujące połączenie :D
    Jakoś nie czuję, że mamy godzinę więcej... :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się w końcu skusić na dodanie pleśniowego do owsianki...akurat mam orzechowego camemberta w lodówce :D

    OdpowiedzUsuń
  6. pysznie z chęcią bym się skusiła na takie połącznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda apetycznie! :)

    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podoba mi się Twój blog, z tego, co widzę pomógł Ci pozbyć się zaburzeń, zainspirowałaś mnie i stworzyłam swój. Pełna dobrych chęci i zaszczepiona optymizmem życzę powodzenia na studiach i w życiu. :)

    OdpowiedzUsuń