piątek, 30 października 2015

799. Różane tosty francuskie z gruszką, żurawiną i tahini


Usiłuję się pozbierać, ale wygląda to jak walka o życie muchy złapanej na lep...
Jeszcze za wcześnie.

 Miłego dnia :*




Różane tostu francuskie z gruszką, konfiturą różaną, suszoną żurawiną, ziarnem kakaowca i tahini
Jogurt naturalny

Przepis:

1/2 jajka
100ml mleka
2 łyżki wody różanej
Szczypta soli morskiej
2 duże kromki chleba
Łyżka oleju kokosowego

Wszystkie składniki poza olejem i chleba ubijamy w miseczce, wylewamy na talerz. Moczymy kromki z obu stron ok. 5-7 minut, aż wsiąknie mleko.Smażymy tosty na mocno rozgrzanym oleju kokosowym.
Podajemy z dodatkami.

Pam.

10 komentarzy:

  1. Tosty francuskie to kolejne danie którego bardzo dawno nie robiłam, trzeba nadrobić, a Twoje wyglądają przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I na Ciebie przyjdzie czas, pozbierasz się i będziesz znów chodzić z szerokim uśmiechem na twarzy ;) Ty byś nie dała rady? Przecież już tyle razy w życiu pokazałaś swoją siłę :) wiem, że niedługo wyjdziesz na prostą. Przynajmniej dogodziłaś sobie różą z tahini ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. bezsilność, bezradność i inne takie na "bez" ujęłaś idealnie. nie wymagaj od siebie, są pewne rzeczy, do których człowiek musi dojść okrężną ścieżką, najważniejsze, żeby się nie zatrzymać, trzymaj się mycha:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Czas jest najlepszym lekarstwem ! ps. z mojego lepa muchy ofruwają! także Ty też dasz rade! kto jak kto !? ale Pam, TY? jestem tego bardziej pewna niż tego,że jutro sobota :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie za wcześnie, daj sobie czas :* I nie żałuj niczego, ale to chyba wiesz :) Będzie dobrze, trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  6. na wszystko potrzeba czasu, musisz dam sobie chwilę, może dłuższą może krótszą, nie wiadomo, ale czas mimo wszystko leczy i uspokaja :* Będzie dobrze :*
    Ta, róża.. i gruszki i tahini, obłęd :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Śniadanie obłędne, ale ja nie o tym... Pam, dopiero teraz przeczytałam zaległe posty i strasznie się martwię i żałuję, że nie mogę być teraz z Tobą i móc Cię przytulić, spróbować pocieszyć, cokolwiek, abyś choć na chwilę się uśmiechnęła. Nie jest to moja sprawa, ale tak bardzo się do Ciebie przywiązałam, że smucę się razem z Tobą. Czas może nie do końca leczy rany, ale będzie lepiej, na pewno.
    Zawsze możesz do mnie napisać ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Czas podobno leczy rany i ja wierzę, że Twoje też wyleczy! Jestem tego więcej niż pewna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Smacznego, miłego dnia ! Ważne, że się starasz to już połowa sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń