wtorek, 10 listopada 2015

809. Orzechowa bułeczka z grillowanym jabłkiem i gruszką i gorgonzolą,



Dwa tygodnie... I co?
Zamykam oczy, zatykam uszy, wyłączam się, nie słucham. 
Jutro wolne, dziś pijemy.

Robiłam bułeczki z patelni (proziaki) dwukrotnie, ostatnio nawet przeszło mi przez myśl, żeby powtórzyć, ewentualnie upiec scones, ale jakoś nie mogłam się zabrać. Jednak jak wczoraj zobaczyłam u Ani bułeczkę z patelni zmobilizowałam się. Nie żałuję. Usmażyłam od razu dwie i jedna jedzie ze mną na uczelnię :]

 



Orzechowa bułeczka gryczana z patelni z grillowanym jabłkiem i gruszką, gorgonzolą, orzechami włoskimi w syropie klonowym z cynamonem i konfiturą z żurawiny
Śliwki

Przepis (2 sztuki):

100g mąki gryczanej
Czubata łyżka mąki z orzechów włoskich
Płaska łyżeczka sody oczyszczonej
Szczypta soli morskiej
100g jogurtu naturalnego

Suche składniki przesiewamy do miski. Dodajemy jogurt i dokładnie mieszamy drewnianą łyżką do połączenia składników. Zagniatamy ciasto. Odstawiamy na kilka minut pod przykryciem. Formujemy dwie kule, spłaszczamy i smażymy na suchej patelni z obu stron po 5 minut pod przykryciem. Studzimy, podajemy z dodatkami.

Pam.

13 komentarzy:

  1. Smaki na tej bułeczce to istny raj dla podniebienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, to masz dziś doborowe towarzystwo na uczelni :P nie robiłam nigdy proziaków w sumie, jakoś mi się dużo roboty wydaje, chociaż pewnie nie mam racji. Duuużo uśmiechu na dziś, oby było kochana tylko lepiej :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialna i zjadlabym ja z maslem z nerkowcow najlepiej! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, ze nie mam składników :(

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wątpię w to, że jest pyszna! na zdjęciu wygląda bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamuniu, mam słabość do takich połączeń... <3

    OdpowiedzUsuń
  7. połączenie smaków na bułeczce obłędne <3

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja muszę powtórzyć w końcu te bułeczki, bo uwielbiam takie proste, ale zarazem meeeega smaczne przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak mi się przypomniało to, co ostatnio pisałaś o myśleniu o problemach sercowych vs anoreksja. I czy nie jest przypadkiem tak, że po prostu to co teraz nam przeszkadza wydaje się być tym najcięższym/najgorszym? A z anoreksją się uporałaś - z tym też dasz radę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. To już dwa tygodnie..? Jak ten czas leci :(
    Mocno Cię ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż nie mogę uwierzyć, że jeszcze nie jadłam takich bułeczek. Dlatego podkradam przepis. ;)

    OdpowiedzUsuń