piątek, 22 stycznia 2016

827.Waniliowo- cytrynowe placki z ziemniakiem z karmelizowaną mandarynką



Trójmiasto zasypane śniegiem, zaspy po kolana. Krajobraz nie do opisania. Na spacerach z Zoyką obie zachwycone. Z punktu widzenia kierowcy trochę gorzej ;P

Kłopotów rodzinnych kontynuacja, stare ciągną się niemiłosiernie, nowych przybywa. Terminy egzaminów mnie doganiają. Dni zauważalnie się wydłużyły. Mam nadzieję, że nie odchoruję tych przemoczonych butów i tego, że za Chiny nie przekonam się do noszenia czapki…
A jednak taki jakiś wewnętrzny spokój mnie ogarnął. Nawet się nie zorientowałam, że chodzę znów z uśmiechem na twarzy, obdarowując nim przypadkowych ludzi. Niech tak zostanie.

Miłego piąteczku! :)

Nie wiem czy to dlatego, że ostatnio placki jadłam 1 listopada, czy za sprawą dodatku zwykłego, ugotowanego ziemniaka, który został mi niedojedzony z obiadu- to były jedne z najlepszych jedzonych przeze mnie placków. Z pewnością jedno z lepszych śniadań ostatnimi czasy. Wiele wariacji na temat batatów jest ostatnio na blogach. Uwielbiam je również, ale zwykła, polska pyra też ma potencjał! ;)






Waniliowo- cytrynowe placki z ziemniakiem z karmelizowaną mandarynką i ciecierzycą z domową tahini i ziarnem kakaowca
Jogurt naturalny, grejpfrut, pomelo

Przepis:

2 pełne łyżki mąki gryczanej
1 średni ugotowany ziemniak
Szczypta proszku do pieczenia i sody oczyszczonej
Szczypta soli himalajskiej
Łyżeczka ekstraktu waniliowego
Łyżeczka soku z cytryny
Małe jajko
50- 60 ml mleka

Jajko ubijamy z solą i ekstraktem waniliowym. Ziemniaka rozgniatamy widelcem/ blendujemy. Dodajemy do jajka, przesiewamy mąkę, proszek i sodę, ubijamy dolewając mleko do odpowiedniej konsystencji. Dodajemy sok z cytryny, mieszamy, odstawiamy na 30 minut albo całą noc do lodówki. Smażymy placki na średnim ogniu z obu stron, z pierwszej pod przykryciem. Podajemy z dodatkami.

Mandarynka
Garstka ciecierzycy (ugotowanej)
Olej kokosowy, wiórki kokosowe
Szczypta cynamonu
Miód

Na rozgrzany olej kokosowy wrzucamy mandarynkę i ciecierzycę, wsypujemy wiórki kokosowe i cynamon, mieszamy i zalewamy miodem. Smażymy aż się zarumienią.


         alt="W krainie miodem płynącej...">



         alt="Pancake Day">

 
Pam.

13 komentarzy:

  1. haha, pyry to teraz nasz kolega jadami kilogramami - nie ma to jak ziemniak! ostatnio sama sporo ich zjadam, poza batatami :) świetne te placuszki, myślę, ze też coś wykombinuję z kartoflami :D
    mam nadzieję, że szybko się ułoży i raz na zawsze rozwiążecie niepotrzebne problemy :* dużo siły i uśmiechu posyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niuch niuch, chyba wiem o kim mowa xd
      Pam, no wiesz no, trzym się

      Usuń
  2. Ziemniak? Serio? Woow!

    platki-owsiane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę kiedyś skarmelizować mandarynkę :D
    Jak Ty możesz chodzić bez czapki :D? Ja to na czapkę jeszcze kaptur zakładam :P Buty na szczęście mi nie przemakają i radzą sobie ze śniegiem, gorzej z solą wszędzie sypaną.
    Życzę Ci, aby wszystkie Twoje problemy szybko się rozwiązały :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepis jak zwykle ciekawy i oryginalny. :) Mam pytanie: planujesz może jakiś śniadaniowy wypiek? Dawno nic się nie pojawiało, a Twoje przepisy są bardzo inspirujące. Najlepiej, aby było to coś wegańskiego, bo ostatnio wszędzie muszę podmieniać jajko na siemię, a tak mogłabym ściśle trzymać się przepisu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bardzo miło mi czytać, że pomimo mojego spadku blogowej formy kogoś jeszcze inspirują moje przepisy. Dziękuję :) Racja, bardzo dawno nie piekłam i z ogromną przyjemnością zjem jakiś śniadaniowy wypiek. Nie jestem weganką, więc nie obiecuję, że będzie to coś wegańskiego od razu, ale na pewno coś się pojawi :)

      Usuń
    2. Wobec tego czekam z niecierpliwością. :) Tak w ogóle to zauważyłam, że ostatnio na śniadaniowcach pojawia się mało przepisów na wypieki, nad czym ubolewam, bo brakuje mi inspiracji, a właśnie niedawno odkryłam, jakie mogą być pyszne. Może zaproponowałabyś jakąś akcję czy coś w tym guście? ;)

      Usuń
    3. Na śniadaniowcach jest tyle inspiracji na wypieki, że na dwa lata by wystarczyło albo i dłużej jakby się chciało dzień w dzień z nich korzystać ;] Ale fakt, ostatnio jakby ich mniej. Poszperaj jeszcze albo... sama coś wymyśl :D

      Usuń
    4. Masz rację, chociaż ubolewam nad małą ilością wegańskich i bezglutenowych wypieków (staram się jakoś podmieniać składniki). Przy okazji mam jeszcze jedno pytanie (wybacz, że tak męczę ^^"): czy masz jakiś sposób na podgrzanie wypieku? Chodzi mi o sytuację, kiedy piekę coś wieczorem, a rano chcę to podgrzać. Co radzisz? Piekarnik (a jeśli tak, to czy z powrotem wkładać ciasto do foremki, jeśli np. wcześniej studziło się na kratce)? A może mikrofalówka? Wiem, można upiec ,,na świeżo", ale to wymaga długiego czekania. xD

      Usuń
    5. A męcz, spokojnie :)Jeżeli chodzi o podgrzewanie wypieków to nie wiem. Ja wolę takie ,,po nocy", bo a) łatwiej kroić b)smaki przechodzą. Nigdy nie próbowałam, u siebie nie mam mikrofali, ale możesz spróbować podgrzać np. połowę, albo wstawić do piekarnika na papierze do pieczenia (do foremki chyba nie trzeba, już się nie rozpadnie), ale w niższej temperaturze (ok. 120stopni) przez jakieś 10-15 minut. Obserwuj :) Metodą prób i błędów. Jeżeli masz coś na kształt chlebka, to możesz pokroić w plastry i podgrzać na patelni a'la grzanki. Albo wstaw rano do piekarnika, idź jeszcze spać, nastaw budzik, wyjmij, w tym czasie się umyj ubierz itd, może będzie dobre xD

      Usuń
    6. Dziękuję, spróbuję. :) Co do pieczenia i spania jednocześnie - próbowałam i to niestety nie przejdzie. Mieszkam sama i kuchnie mam ,,otwartą" na pokój i działający piekarnik trochę utrudniał mi sen. ;)

      Usuń
    7. Haha, no mam ten sam problem, ale jak mieszkałam z rodzicami to praktykowałam tę metodę :P

      Usuń
  5. Ten uśmiech jest dobrym znakiem. Oby tak dalej! :*
    Nie pomyślałam o zrobieniu takich placków na słodko, z ziemniakiem. Akurat z wczoraj kilka sztuk zostało - robię ! :D

    OdpowiedzUsuń