sobota, 30 stycznia 2016

831. Karobowo- bananowa surowa gryczanka z pistacjami i czekoladą



Dziękuję za kciuki w czwartek, pomogły, jestem bardzo zadowolona z wyniku (podobno najtrudniejszego do zaliczenia) egzaminu. Fakt sporo osób oblało i pierwszy raz na studiach czuję się dumna z siebie, że jest to godne pochwały ;]
Byle do środy, czuje się… zmęczona.
Nie potrafię odpoczywać. Ani psychicznie, ani fizycznie. Bo przecież zawsze mogę udźwignąć więcej, zawsze mogę wziąć na siebie jeszcze trochę. Zawsze sprawdzam swoje granice, wytrzymałość. Muszę nauczyć się odpuszczać.
Tak ogólnie. W życiu.


Miłego weekendu :*






Karbowo- bananowa surowa gryczanka z pistacjami, gorzką czekoladą i konopią
Mandarynki, pomelo

Przepis:

4 łyżki kaszy gryczanej niepalonej
2/3 szklanki zimnej wody
1 mocno dojrzały banan
Łyżka karobu

Kaszę przepłukujemy, zalewamy zimną wodą i odstawiamy na noc.
Rano odlewamy nadmiar wody, blendujemy dokładnie z bananem i karobem, odstawiamy na 10 minut do lodówki. Podajemy z dodatkami.

 
       alt="Kasza niejedno ma imię i oblicze- edycja II- ciasta i desery">

Pam.

9 komentarzy:

  1. Odpuszczanie o umiejętność, której również jeszcze nie opanowałam. Ciężko jest, ale mam nadzieję, że się tego nauczymy ;)
    Ps. Pistacjee! XD <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zawsze jest łatwo, ale czasem warto jest dać sobie trochę luzu :)

    platki-owsiane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie połączenia - to musiało smakować genialnie ;)
    Zaraz sobie zrobię gryczankę z bananem, ale w wersji ugotowanej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama uczę się odpuszczać, wyznaczać priorytety i wprowadzać więcej luzu. Nie jest to łatwa sztuka, ale wcale nie jest do nieopanowania. U siebie widzę już poprawę, więc wierzę, że Tobie też się uda :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Wielkie gratulacje! :*
    Wieki nie jadłam surowej gryczanki...Chyba musze ją niedługo zrobić, bo teraz mam taką ochotę... <3

    OdpowiedzUsuń
  6. No i ja liczę na to, że odpuścisz :) Wręcz trzymam za to kciuki jak za czwartkowy egzamin (nie zapomniałam!). Ściskam Cię mocno mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  7. w takim razie gratuluję :* i pamiętaj, że trzeba dać sobie trochę luzu i odpuścić czasem, szkoda zdrowia, wiesz o tym :) ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja musze nauczyć się odpuszczać, bo niestety często biorę na bardzo zbyt dużo, ale obie damy radę ;) Cieszę się z zaliczenia, wiedziałam, że dasz radę! Jesteś mądra i powinnaś być z siebie bardzo dumna ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojejku, ta czekolada wygląda przewspaniale :)
    Zapraszam:
    http://nackany-zeszycik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń