czwartek, 4 lutego 2016

833. Naleśniki z jagodowo- różaną ricottą i bananem z tahini



Jak to możliwe, że z sylwestrowej nocy zrobił się już 4 lutego?

Jaki był styczeń? 
Powiedziałabym, że upierdliwy. Lubił rzucać kłody pod nogi.
Awaria silnika u mnie, awaria u taty, tu stłuczka brata, tu wiadomość o chorobie, tu o śmierci, tu znów wielka awantura, tam niesnaski, na to pieniędzy brakuje. Niby drobne rzeczy, nie tragedie wielkiej rangi. Jednak w towarzystwie sesyjnego stresu i ogólnego osłabienia potrafiło to wszystko spompować całą energię, zgubić uśmiech gdzieś po drodze. Znaleźć wytłumaczenie dla słabości. Przytłoczyć. Pomimo najszczerszych starań, nie mogę odkopać w sobie tej siły, tego co tak bardzo pchało mnie do przodu. Nie narzekam, bo wiem, że po deszczu zawsze pojawia się tęcza. Zwyczajnie czasami mam już dosyć. Mam nadzieje, że wczorajszy ostatni egzamin jednak udało się zaliczyć, że jakoś to się poukłada, że ja w końcu przestanę upadać. Nowy miesiąc, nowy dzień, nowe szanse, będzie dobrze.

Miłego, ciepłego czwartku :)







Naleśniki z jagodowo- różaną ricottą i bananem z domową tahini, wiórkami i cukrem kokosowym
Pomelo

Przepis:

20g mąki owsianej
25g mąki gryczanej
Szczypta soli himalajskiej
150-170 ml płynu (mleko+ woda)
Małe jajko

1/2 banana
Garść rozmrożonych jagód
3 łyżki ricotty
Garstka suszonych płatków róży

Wszystkie składniki na ciasto dokładnie roztrzepujemy dolewając mleko/ wodę do uzyskania pożądanej konsystencji, odstawiamy na co najmniej pół godziny. Smażymy na rozgrzanej patelni naleśnikowej.
Ricottę mieszamy z jagodami i płatkami róży.
Banana rozgniatamy widelcem.
Ćwiartkę każdego naleśnika smarujemy serkiem, ćwiartkę bananem, składamy (ja wrzucam jeszcze na chwilę na patelnię). Podajemy z dodatkami.

 
       alt="Pancake Day">

Pam.

7 komentarzy:

  1. Miłego czwartku, weekendu, miesiąca! Uśmiechu niewymuszonego, a prawdziwego i spokojnego! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może styczeń nie należał do Twoich najlepszych miesięcy, ale to nie znaczy, że luty ma być taki sam czy gorszy. Z reguły z tego co pamiętam jesteś optymistką, więc nie trać tego. Trzymaj się uśmiechu jak najdłużej. Nie zawsze będzie łatwo, ale zauważyłam, że nawet uśmiech na siłę sprawia, że jakoś człowiek czuję się przez moment lepiej. Dlatego do Ciebie przesyłam mnóstwo uścisków i uśmiechów na ten nowy miesiąc :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie- tak, jak napisałaś- po deszczu przychodzi słońce, pokazuje się tęcza. Wydarzenia styczniowe może i nie były przyjemne, ale zobacz- jesteś tu nadal, przetrwałaś. Trudności wiele nas uczą i jeszcze dodatkowo wzmacniają.
    Uśmiechu! ;*
    Ps. Odpisałam Ci na komentarz u mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. według mnie najważniejsze jest to, że wiesz, że nie zawsze tak będzie, że po tych wszystkich upadkach, niepowodzeniach i złych wiadomościach pojawiają się te dobre i szczęśliwe chwile, przesyłam Ci ogromnego przytulasa na poprawę humoru :*
    + jak tylko znajdę jagody to robię takie naleśniki... będą mi się teraz śnić po nocach :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz już nie masz wyjścia, i musisz znaleźć szczęście. I zobaczysz, że nastąpi to znacznie szybciej niż myślisz, a ja mam właśnie taką nadzieję :) I trzymam mocno kciuki :)

    platki-owsiane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Luty będzie dobry, udany. Będziesz szczęśliwa, uśmiechnięta i znowu będziesz zarażać nas swoją pozytywna energią i humorem. Jestem pewna :*
    Trzymaj się! Mocno Cię przytulam i mam nadzieję, ze po tym przytuleniu uśmiech zawita na Twojej twarzy :*

    OdpowiedzUsuń
  7. To wypełnienie brzmi tak bosko! <3 Jeżeli styczeń był taki pełen nieszczęść to pomysł, luty będzie tylko lepszy! :)

    OdpowiedzUsuń