czwartek, 10 marca 2016

844. Różane naleśniki z malinową ricottą, czekoladą i tahini



Nie żyjesz w przeszłości. Nie żyjesz wczoraj. 
Nie żyjesz za chwilę. Ani jutro, ani za rok. 
Nie znasz przyszłości. 
Żyjesz teraz i tu. 
Dlatego żyj bardzo, nie asekuruj dnia następnego, żyjąc chwilą mniej.

Środa minie, tydzień zginie.
Miłego czwartku więc :)







Różane naleśniki z malinową ricottą, surową czekoladą, tahini

Banan, nerkowce

Przepis:

2 czubate łyżki mąki gryczanej
120ml wody kokosowej
50ml mleka
Szczypta soli himalajskiej
Jajko
Garstka suszonych płatków róży

3 łyżki ricotty
Garść rozmrożonych malin
Łyżka jogurtu naturalnego

Jajko ubijamy z solą i mlekiem, przesiewamy mąkę, ubijamy dolewając wodę kokosową. Dodajemy płatki róży, mieszamy dokładnie i odstawiamy ciasto na co najmniej 15 minut. Smażymy na patelni naleśnikowej.
Ricottę mieszamy z rozgniecionymi malinami i jogurtem naturalnym. Serkiem smarujemy naleśniki, zwijamy, podajemy z dodatkami.

Pam.

7 komentarzy:

  1. Już sama nazwa tych naleśników jest zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo podoba mi się początek, mądre i prawdziwe :)
    a, te naleśniki <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie robiłam nigdy nic z wodą różaną ani z płatkami róż. Jestem strasznie ciekawa jak to smakuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak, słowa na początku bardzo mądre. A ja teraz mam ochotę na naleśniki!

    platki-owsiane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiekne i madre slowa. A nalesniczki smacznie sie prezentuja. Skorzystam z Twojego przepisu:-P.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda bardzo apetycznie! :)

    OdpowiedzUsuń