niedziela, 13 marca 2016

847. Kokosowo- pomarańczowa babeczka z goji




Męczliwa, płaczliwa, rozchwiana, nerwowa. Bez kontroli, pogubiona. W potrzasku. 
Codzienne drobnostki urastają do rangi wielkich problemów. Znów przerażona, znów wszystkiego się boję.
Nie taką siebie lubię, nie taką siebie akceptuję i pamiętam. Nie taka chcę pozostać.
Stan sprzed kilku miesięcy, sprzed momentu, w którym pozwoliłam komuś zabić tę radosną część mnie, jest dla mnie największą motywacją. Jest dowodem na to, że potrafię. Tylko muszę odkopać siebie spod własnego gruzu.

Głupio mi, że tak narzekam? Owszem, ale mogę tu przecież o wszystkim... Mówić o emocjach i nie inkubować ich w sobie, to też krok.

Miłego dnia! :)







Kokosowo- pomarańczowa babeczka z goji posypana sezamem, wiórkami i cukrem kokosowym z tahini, dżemem malinowym i gorzka czekoladą


Przepis:

25g mąki gryczanej
20g mąki kokosowej
Szczypta soli himalajskiej
Szczypta proszku do pieczenia i sody oczyszczonej
1/3 dużej pomarańczy
Skórka otarta z 1/2 pomarańczy
Łyżeczka (rozpuszczonego) oleju kokosowego
1-2 łyżki jogurtu naturalnego
1/2 jajka
Garstka jagód goji

Ścieramy skórkę z połowy wymytej pomarańczy.
1/3 sporej pomarańczy blendujemy na sok razem z błonkami.
Ubijamy 1/2 jajka z olejem kokosowym, jogurtem, skórką z pomarańczy.
Przesiewamy suche składniki i mieszamy dolewając sok pomarańczowy.
Mieszamy jagody goji z ciastem.
Przekładamy ciasto do foremki, odstawiamy na 10 minut, posypujemy sezamem, wiórkami kokosowymi i cukrem kokosowym. Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni, zmniejszamy temperaturę do 180 i pieczemy ciastko ok. 35- 40 minut. Podajemy wystudzone (np. przez noc) z dodatkami.


Szeroki wybór superfood można znaleźć w sklepie internetowym: www.sklepagnex.pl






Pam.

8 komentarzy:

  1. Wierzę że uda Ci się powrócić do tej radosnej, szczęśliwej siebie ♡♡
    A śniadanie super !

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi też jest trochę głupio. Ale skoro chcesz, to na pewno też potrafisz, pam :)

    platki-owsiane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszna musiała być :) Trzymam kciuki, żeby było lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dasz radę. Mimo że nie udzielam się w komentarzach notorycznie czytam blogi (w tym Twój) i zawsze przeżywam Twoje odczucia;) Trzymaj się cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma co tłumić w sobie emocji kochana. Po to tutaj jesteś, po to my jesteśmy :)
    Strasznie mi się podoba podanie tej babeczki. Aż zmotywowałaś mnie do upieczenia babeczek na jutro :D

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest miejsce, gdzie możesz napisać wszystko co Ci leży na sercu. A my wesprzemy ciepłym słowem i wirtualnym uśmiechem, zawsze.
    Jest o co walczyć, wszyscy wiemy, że dasz radę!
    PS. Nie wiem jak ja mogłam przez kilka miesięcy żyć bez mąki kokosowej...

    OdpowiedzUsuń
  7. To jest oczywiste,ze taka nie pozostaniesz,bo nie chcesz. Odkopiesz sie z gruzu i wszystkim pokazesz,ze w tej walce moze byc tylko jeden zwyciezca i bedziesz nim TY! Przeciez wiesz,ze jest zloty medal przeznaczony dla Ciebie. Zniszcz to co Ciebie zniszczylo. Pokaz,ze jestes silniejsza i ze dowodca na tym statku zawsze bedziesz Ty. I pisz co chcesz. Tylko nie zapominaj o przepisach,bo tutaj codziennie czekaja glodne i mniej zdolne,tak jak ja dzieci. Jak ja sobie poradze bez Twoich przepisow. Do jutra. A bym zapomniala,babeczka byla pyszna. Jestes zdolna :-).

    OdpowiedzUsuń