piątek, 1 kwietnia 2016

865. Bananowy jogurt pieczony z mąką z pestek dyni



Nie mam bladego pojęcia jak to możliwe, że z pierwszego stycznia zrobił się pierwszy kwietnia. Nie wiem dlaczego przepuściłam 91 dni przez palce. Nie wiem gdzie ja jestem. 
Gdzie jestem ja?






Bananowy jogurt pieczony z mąką z pestek dyni 
Kiwi, jabłko, mandarynka

Przepis:

250g jogurtu naturalnego
Żółtko
Czubata łyżka mąki z pestek dyni
Mały, mocno dojrzały banan
Stewia

Jogurt dokładnie mieszamy z żółtkiem i rozgniecionym bananem. Dodajemy stewię do smaku, mieszamy, przekładamy do kokilki lekko przetartej olejem kokosowym. Pieczemy ok.40 minut w 180 stopniach. Studzimy, chłodzimy przez noc w lodówce.

Pam.

10 komentarzy:

  1. To prawda - czas leci jak błyskawica... i tylko jedna myśl świta - żeby go więcej nie marnować.
    Dużo uśmiechu Pam: *

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda jak bananowy serniczek :D Muszę taki zrobić!
    Ja też ostatnio nie wiem gdzie jestem, przecież przed chwilą był Sylwester o_O Ostatnie 3 miesiące mam wyjęte z życiorysu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj to aż 91 dni? Kurdę. A ja dalej zaczynam od jutra. Ale nie, koniec.
    Śniadanie smakowite ;)

    platki-owsiane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Musze koniecznie spobowac pieczonego jogurtu. Twoj wyglada oblednie :-).

    OdpowiedzUsuń
  5. I mnie te dni lecą jak szalone, ale tak to już jest w tej naszej zapracowanej rzeczywistości ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. czytalam na ig, ze chyba idziesz do kliniki, gdzie sie wybierasz? prywatna? daj odp.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzie kupujesz stewie? I w jakiej formie, w proszku czy w kroplach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tabletkach, zdaje się, że w Rossmanie :)

      Usuń